<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>O ! j e j k u</title>
	<atom:link href="http://ojejku.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ojejku.wordpress.com</link>
	<description>dobre miejsce dla miłośników opresyjnego języka, opresyjnej kultury i opresyjnego braku kultury</description>
	<lastBuildDate>Tue, 22 Nov 2011 22:54:25 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='ojejku.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>O ! j e j k u</title>
		<link>http://ojejku.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://ojejku.wordpress.com/osd.xml" title="O ! j e j k u" />
	<atom:link rel='hub' href='http://ojejku.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>o zakochiwaniu się</title>
		<link>http://ojejku.wordpress.com/2010/02/18/28/</link>
		<comments>http://ojejku.wordpress.com/2010/02/18/28/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2010 09:05:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ojejku</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ojejku.wordpress.com/?p=28</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Ludzkość składa się z dziwnych istot: połowa potępia to, co czyni, połowa czyni to, co potępia. Pozostali zawsze mówią i postępują  jak należy&#8221;. B. Franklin Dzisiaj stary, archiwalny tekst, który tak chwaliła Twoja siostra. Pewnie myśli, że to o niej. Rebeka Księżniczka Rebeka była prawdziwą księżniczką, nie tam żadną głupią  gęsią ze wsi, która codziennie o wpół do szóstej ogląda [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ojejku.wordpress.com&amp;blog=812937&amp;post=28&amp;subd=ojejku&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>&#8222;Ludzkość składa się z dziwnych istot: połowa potępia to, co czyni, połowa czyni to, co potępia. Pozostali zawsze mówią i postępują  jak należy&#8221;.</strong></p>
<p>B. Franklin</p>
<p>Dzisiaj stary, archiwalny tekst, który tak chwaliła Twoja siostra. Pewnie myśli, że to o niej.</p>
<p><a href="http://ojejku.files.wordpress.com/2010/02/rebeka.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-29" title="rebeka" src="http://ojejku.files.wordpress.com/2010/02/rebeka.jpg?w=380&#038;h=228" alt="" width="380" height="228" /></a></p>
<p><strong>Rebeka</strong></p>
<p>Księżniczka Rebeka była prawdziwą księżniczką, nie tam żadną głupią  gęsią ze wsi, która codziennie o wpół do szóstej ogląda serial na jedynce. Rebeka nie oglądała tych seriali o dobrodusznych proboszczach i rodzinie lekarza od niewiadomo czego. Księżniczka Rebeka oglądała filmy Almodovara, paliła cienkie papierosy o smaku miętowej gumy i nie oglądała się za chłopakami w kaloszach. Nie chciała byle czego. Chciała najlepszych fryzjerów i gustownych ciuchów. Czytała książki po angielsku i czatowała z prawdziwymi Francuzami. Z mięsa jadła tylko ryby. Z ryb jadła głównie łososia. Łosoś to taka tłusta, różowa ryba.</p>
<p>Nie było łatwo przyciągnąć jej uwagę. Starałem się już  o to wiele miesięcy, od momentu, kiedy podglądałem ją wieczorem z drzewa, jak przebierała się w swojej sypialni. Najpierw zdjęła koszulkę, potem majteczki, a następnie zaczęła się nacierać kremem. Całe ciało miała w tym kremie. Miała jędrne, dziewczęce ciało. Była szczupła i gibka. Na podbrzuszu miała wytatuowanego motyla z kolorowymi skrzydełkami. Włosy farbowała czarną henną, grzywkę przycinała na skos. Stała przez chwilę, taka jędrna i nakremowana, zupełnie na wprost mnie. Siedziałem na drzewie z lornetką i przez chwilę wydawało mi się, że księżniczka Rebeka patrzy również na mnie. Że mnie też podziwia. A potem zgasiła światło.</p>
<p>Pojechałem więc do Krakowa i kupiłem w centrum handlowym nieprzyzwoicie drogą  marynarkę z granatowego sztruksu. Wyglądałem w niej trochę  dandysowato, albo po prostu pedalsko, ale miałem wrażenie, że w czymś takim właśnie powinienem pokazać się Rebece. Rebeka powinna to docenić.</p>
<p>Wyobrażałem sobie to tak: z piwnicy ojca zabieram jakąś drogą flaszkę  czerwonego wina, przyodziewam się w tę marynarkę i wyglancowane buty, idę do niej, dzwonię do drzwi, ona otwiera, ja cytuję coś ze Stachury, co przygotowałem wcześniej w domu, ona zabiera mnie na górę, wino leje do kryształowych kieliszków, ja coś tam mówię, ona coś tam mówi, w tle muzyka jakaś taka pro, niech będzie Coltrane albo Davis, mówimy do siebie ogólnie, przysuwamy się do siebie, ona komplementuje moją marynarkę i że buty tak się świecą, a ja jej na to:</p>
<p>- W takim razie pokaż mi swoje majtki – czy coś w tym stylu. No to ona bierze i pokazuje. Ma takie bardzo obcisłe, ze śliskiego materiału, fioletowo-różowe, obszyte koronką, a z tyłu wychyniają pośladki okrągłe. Chwytam ją przez pas, gwałtownie, ostro i liżę ją po tych majtach, obśliniam całe, pała stoi mi w poprzek spodni i próbuje sama otworzyć rozporek.</p>
<p>Wyszło jednak trochę inaczej. Ubrałem żakiet i lekko przykurzone buty, ale wina już nie wziąłem, bo ojciec pochował klucze do piwnicy nie wiadomo gdzie i to już mogło mi dać do myślenia, że obrana strategia może nie wypalić. Byłem zbyt napalony, żeby kierować się rozsądkiem. Libido pulsowało mi w spodniach, serce stukotało w butonierce. Raz, dwa, raz, dwa, raz, dwa. Miłość gra na dwa, w marszowym tempie po czterech kawach. Wino wydawało się niepotrzebne. Sam z siebie, z głowy, byłem już mocno podpity. Lazłem ścieżką przez las i myślałem jak, co powiedzieć. Najważniejsze jest pierwsze i ostatnie słowo. W pierwszym trzeba tak bardziej abstrakcyjnie, zmyślnie, ezoterycznie. To buduje dobrą bazę dla transcendencji dusz. W ostatnim można już konkretniej, przyziemniej, w kierunku podbrzusza.</p>
<p>- Dzień dobry – powiedziałem. W drzwiach stał ojciec Rebeki. Miał na sobie gacie, obwisły brzuch i włosy na cyckach.</p>
<p>- Coś ty za jeden? – zapytał z gracją radzieckiego niedźwiedzia.</p>
<p>- Jestem kolegą Rebeki. Ze szkoły.</p>
<p>- Ze szkoły?</p>
<p>- Tak.</p>
<p>- Rebeka! – wrzasnął. – Jakiś ciul do ciebie!</p>
<p>Znalazłem się w dziwnie deprymującej sytuacji. Niby mój ojciec też  po domu chodził w gaciach, ale tutaj spodziewałem się spotkać  dystyngowanego pana pykającego elegancką fajkę. A zamiast tego przywitał mnie spocony gbur, zapewne pijany denaturatem. Przyjrzałem mu się dokładniej. O nie. Ten tłusty pokurcz z pewnością nie był dawcą genów dla księżniczki Rebeki, co najwyżej mógł być jej ojczymem. A może sponsorem? Nie no, bez przesady, na taki mezalians z pewnością by sobie nie pozwoliła. Na szczęście grubas się ulotnił, a ja w spokoju mogłem sobie układać w głowie co i jak po kolei zrobię.</p>
<p>- Czy my się znamy? – zapytała nagle, bo trochę odpłynąłem w związku z tymi wszystkimi strategiami, które obmyślałem.</p>
<p>- Ze szkoły.</p>
<p>- Aha.</p>
<p>Stała przede mną i przyglądała mi się uważnie. Trochę mnie zasmuciło, że zupełnie mnie nie kojarzyła, ale przynajmniej teraz miała okazję obejrzeć mnie dokładniej. Widziała z kim ma do czynienia, że nie z byle oprychem, ale całkiem kulturalnym chłopakiem z aspiracjami.</p>
<p>- O co chodzi? – zapytała.</p>
<p>- Chciałbym wejść.</p>
<p>Zawahała się, ale wpuściła mnie do środka. Czułem, że dobrze mi idzie. Dostałem się już do jej domu, przełamałem pierwsze lody, ona sobie mnie pooglądała, kurde, byłem już naprawdę  blisko celu. Mieszkanie urządzone było tradycyjnie, bez przepychu, ale i bez dziadostwa. Żadnych plastikowych kwiatków i folii na tapczanie. W zamian na tapczanie w salonie rozwalił się stary Rebeki i chyba nieco przysnął. Zaprowadziła mnie więc do przestronnej kuchni, w której stał drewniany stół, przy którym mnie posadzono.</p>
<p>Rebeka nalała mi wody do szklanki i zapytała niezbyt precyzyjnie:</p>
<p>- A więc?</p>
<p>- Jestem Kuba – przedstawiłem się, bo to przecież wypada.</p>
<p>- A ja Rebeka.</p>
<p>Trzymała kurczowo swoją szklankę i wydawała się speszona. Dobrze! Wie już, jak się nazywam, a do tego to nie ja się denerwuję – to ona jest speszona moją obecnością! Przewidywałem, że będzie jeszcze lepiej.</p>
<p>- Czytam książki – postanowiłem podzielić się z nią moją osobowością. – Różne. Mam też  inne zainteresowania. Na przykład muzyka. Słucham muzyki. Różnej.</p>
<p>Rebeka słuchała mnie z uwagą. Wpatrywała się w ruch moich ust, każde moje słowo rozważała, była niezwykle uważną słuchaczką. Starałem się więc mówić coraz wolniej, żeby się, biedna, nie pogubiła. Jednak i tak zmęczyła się trochę, bo zauważyłem kropelki potu na jej słodkim czole. Mam oko do takich rzeczy.</p>
<p>- Mam oko do takich rzeczy – poinformowałem ją.</p>
<p>- Do jakich rzeczy? – zdziwiła się.</p>
<p>- Widzę, jak się ludzie denerwują. Nie ma czym, nie przejmuj się.</p>
<p>Napiła się wody i to jej dodało chyba animuszu.</p>
<p>- Ale ja dalej nie rozumiem, o co ci chodzi? Do czego zmierzasz…  Kuba?</p>
<p>- Rebeko – powiedziałem powoli, żeby się więcej nie zdenerwowała. – Chciałem cię po prostu zainteresować swoją  osobą.</p>
<p>Usłyszałem tykanie zegara w przedpokoju oraz chrapanie jej starego leżącego w pokoju obok, więc chyba zrobiło się cicho. Te podchody to trudno rzecz. Bardzo łatwo się pierdolnąć o niespodziewaną kłodę albo inne ustrojstwo. Rebeka milczała, musiałem zadziałać, żeby uratować ten wieczór. Musiałem odnaleźć w sobie demiurga miłości. Teraz ja powinienem zadać jakieś pytanie, że niby się interesuję jej myślami, refleksjami, co ma do powiedzenia o życiu, społeczeństwie, literaturze i polityce. Bo przecież to najlepsza jest rzecz, gdy dwoje kochanków dzieli się swoimi spostrzeżeniami. Dzięki temu powstaje zrozumienie. Dzięki temu można łatwiej rozpoznawać potrzeby drugiej strony i zaspokajać jej w pełni. Dawać siebie.</p>
<p>Zapytałem więc z czułością:</p>
<p>- Rebeko?</p>
<p>- Tak?</p>
<p>- Co lubisz w seksie?</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/ojejku.wordpress.com/28/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/ojejku.wordpress.com/28/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/ojejku.wordpress.com/28/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/ojejku.wordpress.com/28/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/ojejku.wordpress.com/28/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/ojejku.wordpress.com/28/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/ojejku.wordpress.com/28/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/ojejku.wordpress.com/28/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/ojejku.wordpress.com/28/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/ojejku.wordpress.com/28/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/ojejku.wordpress.com/28/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/ojejku.wordpress.com/28/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/ojejku.wordpress.com/28/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/ojejku.wordpress.com/28/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ojejku.wordpress.com&amp;blog=812937&amp;post=28&amp;subd=ojejku&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ojejku.wordpress.com/2010/02/18/28/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/b44544090062285aa5722ee153e2ee9c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">ojejku</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://ojejku.files.wordpress.com/2010/02/rebeka.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">rebeka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Katolicy</title>
		<link>http://ojejku.wordpress.com/2010/02/17/katolicy/</link>
		<comments>http://ojejku.wordpress.com/2010/02/17/katolicy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Feb 2010 09:17:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ojejku</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ojejku.wordpress.com/?p=24</guid>
		<description><![CDATA[Dziś opowiadanie o katolikach. Dan Brown byłby ze mnie dumny, gdyby umiał po polsku. Katolicy Katolicy wierzą w potworki, gadające muchomory i pająki tworzące sieci okalające świat i dążące do jego zagłady. Może uogólniam, może generalizuję, może coś źle zrozumiałem. Słyszałem, że porywają noworodki, kładą na stole, wycinają woreczki żółciowe i składają w ofierze wielkiem [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ojejku.wordpress.com&amp;blog=812937&amp;post=24&amp;subd=ojejku&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dziś opowiadanie o katolikach. Dan Brown byłby ze mnie dumny, gdyby umiał po polsku. </strong></p>
<p><strong><br />
</strong></p>
<p><a href="http://ojejku.files.wordpress.com/2010/02/tortoise_logo.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-25" title="tortoise_logo" src="http://ojejku.files.wordpress.com/2010/02/tortoise_logo.jpg?w=360&#038;h=324" alt="" width="360" height="324" /></a></p>
<p><strong>Katolicy</strong></p>
<p>Katolicy wierzą w potworki, gadające muchomory i pająki tworzące sieci okalające świat i dążące do jego zagłady. Może uogólniam, może generalizuję, może coś źle zrozumiałem. Słyszałem, że porywają noworodki, kładą na stole, wycinają woreczki żółciowe i składają w ofierze wielkiem żółwiowi. Nie rozumiem, po co to robią.</p>
<p>Rozmawiałem z jednym katolikiem, kreacjonistą.</p>
<p>- Świat wypadł z ucha wielkiego żółwia &#8211; powiedział (możliwe, że powiedział coś innego, ale i tak nurzał się w absurdzie).</p>
<p>- Ale żółwie nie mają uszu &#8211; odparłem (trochę blefowałem, bo nie znam się na biologii).</p>
<p>- Wielki żółw ma.</p>
<p>- Ale żółwie nie mają zdolności twórczych.</p>
<p>- Wielki żółw ma.</p>
<p>- Żółwie są głupie i powolne.</p>
<p>- Wielki żółw jest erudytą i biega w maratonach.</p>
<p>Dotarło więc do mnie, że zbyt prosty jestem, by zrozumieć transcendencję, a do tego nie lubię tych wszystkich zwierząt; żółwi, owiec i baranków.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/ojejku.wordpress.com/24/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/ojejku.wordpress.com/24/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/ojejku.wordpress.com/24/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/ojejku.wordpress.com/24/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/ojejku.wordpress.com/24/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/ojejku.wordpress.com/24/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/ojejku.wordpress.com/24/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/ojejku.wordpress.com/24/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/ojejku.wordpress.com/24/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/ojejku.wordpress.com/24/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/ojejku.wordpress.com/24/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/ojejku.wordpress.com/24/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/ojejku.wordpress.com/24/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/ojejku.wordpress.com/24/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ojejku.wordpress.com&amp;blog=812937&amp;post=24&amp;subd=ojejku&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ojejku.wordpress.com/2010/02/17/katolicy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/b44544090062285aa5722ee153e2ee9c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">ojejku</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://ojejku.files.wordpress.com/2010/02/tortoise_logo.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">tortoise_logo</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>A co mi tam</title>
		<link>http://ojejku.wordpress.com/2010/02/09/a-co-mi-tam/</link>
		<comments>http://ojejku.wordpress.com/2010/02/09/a-co-mi-tam/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2010 13:54:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ojejku</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ojejku.wordpress.com/?p=21</guid>
		<description><![CDATA[Pewnie wydaje Ci się, że jesteś lepszy ode mnie, bo Twój blog błyszczy wymuskaną grafiką, a Ty dodajesz posty każdego ranka, każdego popołudnia i każdego wieczora. Znajdujesz sobie dziwne tematy i silisz się na filozofa, podczas gdy Twoja siostra przez ostatnie 2 lata jęczała, wiła się i podskakiwała bardziej energicznie niż te wszystkie lafiryndy z [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ojejku.wordpress.com&amp;blog=812937&amp;post=21&amp;subd=ojejku&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pewnie wydaje Ci się, że jesteś lepszy ode mnie, bo Twój blog błyszczy wymuskaną grafiką, a Ty dodajesz posty każdego ranka, każdego popołudnia i każdego wieczora. Znajdujesz sobie dziwne tematy i silisz się na filozofa, podczas gdy Twoja siostra przez ostatnie 2 lata jęczała, wiła się i podskakiwała bardziej energicznie niż te wszystkie lafiryndy z gazet i filmów, przy których się brandzlujesz. </strong></p>
<p>Myślisz, że to bez sensu pisać bloga z częstotliwością co dwa lata? Stary, mój kolejny post ukaże się może nawet i za pięć lat i gwarantuję Ci, że będzie wnosił jeszcze mniej niż ten. Dlaczego piszę rzadko? A czemu mam pisać często? Mam ważniejsze sprawy na głowie. Jestem społecznikiem, myślę o dzieciach w Afryce, noszę koszulkę Greenpeace, działam na rzecz topnienia lodowców, czytałem trochę o tym szczycie ekologicznym co był, przeznaczam 1 procent podatku na coś tam, wczoraj miałem soję na obiad, generalnie ratuję Ziemię, Stary, a Ty co robisz, bloga piszesz?</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://ojejku.files.wordpress.com/2010/02/savetheplanet.jpg"><img class="size-medium wp-image-22 aligncenter" title="savetheplanet" src="http://ojejku.files.wordpress.com/2010/02/savetheplanet.jpg?w=300&#038;h=299" alt="" width="300" height="299" /></a></p>
<p>No dobra, starczy tych wysokich tonów, następny post jaki opublikuję, będzie o ruchaniu.</p>
<p>Pozdrawiam</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/ojejku.wordpress.com/21/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/ojejku.wordpress.com/21/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/ojejku.wordpress.com/21/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/ojejku.wordpress.com/21/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/ojejku.wordpress.com/21/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/ojejku.wordpress.com/21/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/ojejku.wordpress.com/21/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/ojejku.wordpress.com/21/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/ojejku.wordpress.com/21/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/ojejku.wordpress.com/21/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/ojejku.wordpress.com/21/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/ojejku.wordpress.com/21/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/ojejku.wordpress.com/21/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/ojejku.wordpress.com/21/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ojejku.wordpress.com&amp;blog=812937&amp;post=21&amp;subd=ojejku&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ojejku.wordpress.com/2010/02/09/a-co-mi-tam/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/b44544090062285aa5722ee153e2ee9c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">ojejku</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://ojejku.files.wordpress.com/2010/02/savetheplanet.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">savetheplanet</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Coś bardziej zaangażowanego społecznie</title>
		<link>http://ojejku.wordpress.com/2008/02/08/cos-bardziej-zaangazowanego-spolecznie/</link>
		<comments>http://ojejku.wordpress.com/2008/02/08/cos-bardziej-zaangazowanego-spolecznie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Feb 2008 09:42:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ojejku</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ojejku.wordpress.com/?p=20</guid>
		<description><![CDATA[Postanowiłem wypowiedzieć się na jakiś ważki społecznie temat. Niestety zorientowałem się, że wszystkie te tematy zostały już doszczętnie wyeksploatowane. Teraz Twoja siostra siedzi na stole kuchennym z nogą przez nogę przełożoną i uśmiecha się durnie z poczuciem wyższości. To między innymi ona przyczyniła się do tej nadmiernej eksploatacji zalewając frazesami całe moje życie. I teraz [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ojejku.wordpress.com&amp;blog=812937&amp;post=20&amp;subd=ojejku&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">Postanowiłem wypowiedzieć się na jakiś ważki społecznie temat. Niestety zorientowałem się, że wszystkie te tematy zostały już doszczętnie wyeksploatowane. Teraz Twoja siostra siedzi na stole kuchennym z nogą przez nogę przełożoną i uśmiecha się durnie z poczuciem wyższości. To między innymi ona przyczyniła się do tej nadmiernej eksploatacji zalewając frazesami całe moje życie. I teraz triumfuje, a mnie nie pozostało nic poza zdzieleniem jej w pysk.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"> <img src="http://www.ballardian.com/images/ushering_in_banality.jpg" height="338" width="450" /></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><b>Klinika dla popierdolonych ludzi</b><span style="font-size:10pt;"></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;"> Prowadziłem taką małą klinikę dla popierdolonych ludzi i udawałem terapeutę. Przyszedł raz do mnie kolo, który chciał opowiedzieć historię swojego życia. Koniecznie od razu, koniecznie całą, choć zaproponowałem niezobowiązujące odcinki. Gdyby już pierwszy z nich okazał się morderczy, zdążyłbym przed drugim zdezerterować nad morze, albo wystawić swojego sobowtóra-zmiennika, albo jeszcze co innego. Ale nie. Ten koleś, na oko rencista bez nogi, przymknął za sobą drzwi i powiedział:</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;">- Mam dla pana długą historię mojego życia i muszę ją opowiedzieć, a pan musi wysłuchać, bo za to płacę, a pan za to ma płacone.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;">Byłem w kropce. Choć zazwyczaj nie przysparzało mi to trudności, tym razem nie potrafiłem odnaleźć w swojej głowie atrakcyjnie brzmiącej rekuzy.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;">- Nie jestem mistrzem riposty – określiłem się w związku z powyższym i poprosiłem nachalnego gościa, żeby usiadł. Bo cóż miałem zrobić?</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;">Kolo usiadł, a kule, o które się podpierał położył przed sobą na podłodze.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;">- Mój życiowy problem polega na tym, że mam obsesję na punkcie oczodołów.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;">- Pan jesteś zboczony! – krzyknąłem, sugerując zbulwersowanie. – Nie mam najmniejszego obowiązku słuchać tych bezeceństw!</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;">Wywaliłem go za drzwi, tym łatwiej, że rzeczywiście był niepełnosprawny. Ja też nie byłem przecież do końca szczęśliwy.</span></p>
<br /><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/ojejku.wordpress.com/20/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/ojejku.wordpress.com/20/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/ojejku.wordpress.com/20/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/ojejku.wordpress.com/20/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/ojejku.wordpress.com/20/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/ojejku.wordpress.com/20/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/ojejku.wordpress.com/20/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/ojejku.wordpress.com/20/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/ojejku.wordpress.com/20/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/ojejku.wordpress.com/20/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/ojejku.wordpress.com/20/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/ojejku.wordpress.com/20/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/ojejku.wordpress.com/20/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/ojejku.wordpress.com/20/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/ojejku.wordpress.com/20/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/ojejku.wordpress.com/20/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ojejku.wordpress.com&amp;blog=812937&amp;post=20&amp;subd=ojejku&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ojejku.wordpress.com/2008/02/08/cos-bardziej-zaangazowanego-spolecznie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/b44544090062285aa5722ee153e2ee9c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">ojejku</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.ballardian.com/images/ushering_in_banality.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Bez pretensjonalnego tematu. Po prostu</title>
		<link>http://ojejku.wordpress.com/2008/01/14/bez-pretensonalnego-tematu-po-prostu/</link>
		<comments>http://ojejku.wordpress.com/2008/01/14/bez-pretensonalnego-tematu-po-prostu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Jan 2008 19:42:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ojejku</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ojejku.wordpress.com/2008/01/14/bez-pretensonalnego-tematu-po-prostu/</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Tak lub inaczej Zbliżałem się do trzydziestki i miałem głowę pełną myśli o przyszłości, perspektywach i innych tych sprawach, które doprowadzają do bezsenności, jeśli jest się blisko trzydziestki, nie ma się nic i czuje się narastającą presję ze wszech stron. Najbardziej irytujący są wówczas rówieśnicy, pnący się tam, gdzie sobie zaplanowali, kupujący żonom samochody [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ojejku.wordpress.com&amp;blog=812937&amp;post=19&amp;subd=ojejku&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal"><img src="http://img.interia.pl/wiadomosci/nimg/listopadowej_katastrofie_1470782.jpg" /></p>
<p class="MsoNormal">&nbsp;</p>
<p class="MsoNormal"><b>Tak lub inaczej</b></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;">Zbliżałem się do trzydziestki i miałem głowę pełną myśli o przyszłości, perspektywach i innych tych sprawach, które doprowadzają do bezsenności, jeśli jest się blisko trzydziestki, nie ma się nic i czuje się narastającą presję ze wszech stron. Najbardziej irytujący są wówczas rówieśnicy, pnący się tam, gdzie sobie zaplanowali, kupujący żonom samochody i wyjeżdżający w lipcu na safari. Zasadniczo byłem racjonalny. Czemu więc nie potrafiłem spojrzeć na to racjonalnie? Bo przecież mojej żonie nie potrzebny był samochód, a mnie zbędne było safari. A jednak działała na mnie ta cała presja, jakbym nie starał się jej racjonalizować. Rozmyślałem wieczorami o szybkich pieniądzach, popadałem w bezsenność, która zaczęła nawet wypierać dobrze, wydawałoby się, prosperujący alkoholizm. Nie mogłem pić, kiedy tylko zaczynałem myśleć o tych wszystkich pierdołach, o tych tak zwanych sprawach życiowych. Próbowałem się pocieszać, przypomniałem sobie nawet tę biblijną dykteryjkę o gościu, który bogacił się przez całe życie, był pieprzonym skąpcem i uzbierał całkiem sporo pieniędzy, skarbów i innych wiktuałów, a potem zdechł i gówno z tego wszystkiego miał. Ale takie pocieszenie przynosiło mi równie dużo radości, jak majątek nieboszczykowi. Że pieniądze szczęścia nie dają, można wciskać małolatom. Żarcie kosztuje, fajki kosztują, picie też kosztuje, nie warto być w tym względzie naiwniakiem. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;">Przeczytałem w internecie o kolejnej podwyżce akcyzy na papierosy i to wyprowadziło mnie już w ogóle z równowagi. Skurwysyny ciągle chcą ze mnie skubać, a jeśli wyskubią już wszystko, to przemielą, wygniotą i zrecyklingują. Nie zwiększyło to mojego optymizmu i wydawało się, że ten mijający dzień będzie już prawdopodobnie zupełnie pozbawiony sensowniejszej historii, oprócz zwiększonego poziomu frustracji. Tym razem jednak było inaczej.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;">Poprosiłem o audiencję u Szatana. Okazał się być wyrozumiały.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;">Wybrałem się do jego biura umieszczonego w samym centrum Halemby przy Kłodnickiej następnego dnia rano. Wyszykowałem się jak rzadko kiedy, przypastowałem i wyglancowałem buty na wysoki połysk, przeprasowałem koszulę i odkurzyłem ciemnoszary prążkowany ancug i dobrałem do tego elegancki, wąski krawat. Czułem się w tym wszystkim jak ostatnia ciota, jakby mi ktoś jednym kijkiem od szczotki usztywnił przestrzeń pomiędzy plecami i ramionami, a drugi wsadził w tyłek. Tak odstawiony wpakowałem się do autobusu, który mnie zawiózł z Goduli na Halembę. Po drodze minąłem jedną hutę, dwie kopalnie i jeden spory zakład masarniczy. Na Chebziu wysiadło parę osób, to miałem miejsce, żeby usiąść. Na Frynie weszło kilka babć, to wstałem, żeby jedna z nich nie musiała stać. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;">U Szatana poczekałem chwilę w niedługiej kolejce. Przede mną stał gruby górnik, który chciał odmienić swoje życie. Wszyscy chcieli odmienić swoje życie. I nikt nie miał żadnego pomysłu. To nas łączyło.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;">- Papierosy mają zaś zdrożeć – zauważyłem.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;">- Zaś? Przecież niedawno poszły w górę – zirytował się górnik. – Kurzę już najgorszą słomę, mom se tera trawę rwać i suszyć?</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;">No i tak żeśmy sobie pogadali, a potem górnik wszedł do środka, a ja dalej czekałem.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;">A potem mnie zawołano.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;">- Sprawa wygląda tak – rozpocząłem – że fajki drożeją, a ja nie nadążam z finansami.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;">Szatan przyglądał mi się przez chwilę, potem wyjął z międzyzębów ogromne cygaro wyprodukowane na udzie hawańskiej murzynki.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;">- Chcesz pieniędzy? – zapytał.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;">- Nie – odparłem.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;">- Pomóc ci w rzucaniu palenia?</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;">- Nigdy w życiu.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;">- To czego chcesz?</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;">Wstałem ze stołka, bo czułem, że to, co mam do powiedzenia trzeba mocno zaakcentować. Podniosłem prawicę wskazując błękitne chmury za oknem, ale szybko ją upuściłem. To było zbyt dużo. Usiadłem i powiedziałem:</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:10pt;">- Chciałbym, żeby w moim życiu obyło się bez tej całej presji.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">- OK &#8211; odpowiedział Szatan.</p>
<br /><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/ojejku.wordpress.com/19/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/ojejku.wordpress.com/19/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/ojejku.wordpress.com/19/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/ojejku.wordpress.com/19/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/ojejku.wordpress.com/19/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/ojejku.wordpress.com/19/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/ojejku.wordpress.com/19/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/ojejku.wordpress.com/19/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/ojejku.wordpress.com/19/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/ojejku.wordpress.com/19/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/ojejku.wordpress.com/19/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/ojejku.wordpress.com/19/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/ojejku.wordpress.com/19/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/ojejku.wordpress.com/19/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/ojejku.wordpress.com/19/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/ojejku.wordpress.com/19/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ojejku.wordpress.com&amp;blog=812937&amp;post=19&amp;subd=ojejku&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ojejku.wordpress.com/2008/01/14/bez-pretensonalnego-tematu-po-prostu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/b44544090062285aa5722ee153e2ee9c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">ojejku</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img.interia.pl/wiadomosci/nimg/listopadowej_katastrofie_1470782.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Zbliża się święto trupów</title>
		<link>http://ojejku.wordpress.com/2007/10/25/zbliza-sie-swieto-trupow/</link>
		<comments>http://ojejku.wordpress.com/2007/10/25/zbliza-sie-swieto-trupow/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Oct 2007 10:34:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ojejku</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ojejku.wordpress.com/2007/10/25/zbliza-sie-swieto-trupow/</guid>
		<description><![CDATA[Więc ja o czymś zupełnie innym może tym razem. Kitty i ja Kitty München miała taki styl, że na nogach miała śliskie czarne pończochy, a w głowie uniesienia filozoficzne i stawianie wielkich pytań. Na szczęście kiedy rozwierała kolana przestawała nawijać o Immanuelu Kancie, który zakładał, że podmiot jest poznawczym warunkiem przedmiotu. To był ten moment, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ojejku.wordpress.com&amp;blog=812937&amp;post=18&amp;subd=ojejku&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal"> Więc ja o czymś zupełnie innym może tym razem.</p>
<p class="MsoNormal"> <img src="http://www.pointvista.com/WW2GliderPilots/Yank2July1944/Yank2July1944PinupGirl.jpg" height="483" width="360" /></p>
<p class="MsoNormal"><strong>Kitty i ja</strong></p>
<p class="MsoNormal"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></p>
<p class="MsoNormal">Kitty München miała taki styl, że na nogach miała śliskie czarne pończochy, a w głowie uniesienia filozoficzne i stawianie wielkich pytań. Na szczęście kiedy rozwierała kolana przestawała nawijać o Immanuelu Kancie, który zakładał, że podmiot jest poznawczym warunkiem przedmiotu. To był ten moment, kiedy alkohol zaczynał na nią wpływać w sposób bardziej rozrywkowy, a ja zaczynałem cieszyć się, że Kitty München postanawiała zalewać swoje rozterki właśnie ze mną. Weź go do buzi, infantylizowałem. Zapomnij o tej pruskiej mądrali.</p>
<p class="MsoNormal"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></p>
<p class="MsoNormal">Kitty nigdy mnie naprawdę nie kochała. Pewnie i miała swoje powody, żeby mnie nie pokochać, bo miłość to niełatwa rzecz. Trzeba się umieć oddać. Kitty dawała mi poruchać, ale jej serce było zawsze gdzie indziej. Leżała naga na zmiętym prześcieradle, wołała mnie do siebie, w lędźwiach pulsowało jej chucią, spazmy przetaczały się przez jej gębę jak czołgi po wschodnim froncie, satysfakcjonowałem ją, miała ze mnie sporo zadowolenia. Ale nigdy nie myślała o mnie jak o mężu. Gdyby mogła miałaby wielu mężów.</p>
<p class="MsoNormal">- To całe decydowanie jest czasem przesadnie przeceniane – mówiła.</p>
<p class="MsoNormal"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></p>
<p class="MsoNormal">Zdawałem sobie sprawę z pewnych trudności, których przyczyną mogła stać się Kitty. W imię świętego spokoju zrezygnowałem więc z nawracania jej na ścieżkę moralności. To mogło okazać się wyłącznie bezcelowe, a do tego zapewne przyczyniłoby się do pogorszenia sytuacji. Zawarliśmy więc zdrowy układ. Kitty robi co chce, ale jeśli robi coś, o czym nie chcę wiedzieć, to mam się o tym nie dowiadywać, niech mi nie psuje samopoczucia. Jeśli zacznę się domyślać, mam prawo sprawić jej manto i wydupczyć w zadek.</p>
<p class="MsoNormal">Nie muszę chyba mówić, że Kitty ma teraz w dupie dziurę wielkości kreciej nory. Kitty to straszna kabareciara.</p>
<br /><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/ojejku.wordpress.com/18/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/ojejku.wordpress.com/18/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/ojejku.wordpress.com/18/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/ojejku.wordpress.com/18/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/ojejku.wordpress.com/18/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/ojejku.wordpress.com/18/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/ojejku.wordpress.com/18/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/ojejku.wordpress.com/18/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/ojejku.wordpress.com/18/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/ojejku.wordpress.com/18/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/ojejku.wordpress.com/18/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/ojejku.wordpress.com/18/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/ojejku.wordpress.com/18/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/ojejku.wordpress.com/18/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/ojejku.wordpress.com/18/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/ojejku.wordpress.com/18/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ojejku.wordpress.com&amp;blog=812937&amp;post=18&amp;subd=ojejku&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ojejku.wordpress.com/2007/10/25/zbliza-sie-swieto-trupow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/b44544090062285aa5722ee153e2ee9c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">ojejku</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.pointvista.com/WW2GliderPilots/Yank2July1944/Yank2July1944PinupGirl.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Powstrzymać rozlew krwi</title>
		<link>http://ojejku.wordpress.com/2007/09/22/17/</link>
		<comments>http://ojejku.wordpress.com/2007/09/22/17/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 22 Sep 2007 00:28:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ojejku</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ojejku.wordpress.com/2007/09/22/17/</guid>
		<description><![CDATA[Co tu kryć &#8211; daliśmy sobie z Twoją siostrą dzisiaj w szyję. Poszło kilka flaszek. Potem ona robiła sceny, bo ona trochę dramatyczna jest po wódce. Miesza jej się we łbie, krzyczy, piszczy i złości się, a ja muszę odliczać w głowie próbując powstrzymać rozlew krwi. &#160; Jesień To była ostatnia niedziela października. Za oknem [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ojejku.wordpress.com&amp;blog=812937&amp;post=17&amp;subd=ojejku&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin-left:53.85pt;text-indent:26.95pt;line-height:150%;"><span style="font-size:10pt;font-family:Arial;"></span></p>
<p><strong>Co tu kryć &#8211; daliśmy sobie z Twoją siostrą dzisiaj w szyję. Poszło kilka flaszek. Potem ona robiła sceny, bo ona trochę dramatyczna jest po wódce. Miesza jej się we łbie, krzyczy, piszczy i złości się, a ja muszę odliczać w głowie próbując powstrzymać rozlew krwi. </strong></p>
<p style="text-align:center;">&nbsp;</p>
<p><strong>Jesień</strong></p>
<p>To była ostatnia niedziela października. Za oknem deszcz atakował asfalt, podczas gdy Wielki Mistrz gasił peta na czole przykutego do stalowego krzesła Eryka Grubego. Dywan spływał krwią martwych wojowników, którzy przybyli by ratować swojego generała. Eryk Gruby nie mógł nic poradzić, kiedy trzewia jego żołnierzy wypełniały atmosferę sali tronowej, pełnej bujnej rzeźby i duszącej wilgoci. Teraz powietrze zwilgotniało jeszcze bardziej od świeżej krwi i śmiertelnych wyziewów. Można je było ciąć nożem i rozdrapywać grabiami. Eryk Gruby załkał cicho. To już chyba był koniec, nie można było nic więcej powiedzieć.</p>
<p>- Będziesz musiał uznać moje duchowe przewodnictwo w Radzie, generale. Będziesz musiał uznać mój ród, mój herb, pokłonisz się przede mną i oddasz mi hołd. Może oszczędzę resztę twojej lichej armii, może nie wyrżnę ich rodzin, może nie każę zdychać im z bólu.</p>
<p>- Jeszcze zapłaczesz – powiedział cicho, z pochyloną głową i przymkniętymi powiekami Eryk Gruby, ostatni generał Wielkich Gór.</p>
<p>Wielki Mistrz odwrócił się do okna, wciąż lało. We wschodniej części miasta szalała burza, niedługo mogła dotrzeć i tu. Wszystko już chyba zostało powiedziane, a klęska generała przypieczętowana zwłokami najwyższych oficerów, groteskowo wygiętymi i pozbawionymi tej próżnej dumy i wyniosłości, które przyprawić mogły o prawdziwą irytację.</p>
<p>To nie trwało długo. Piętnaście minut wcześniej wpadli przez drzwi i jedno, prawe okno. Trzydziestu najlepiej wyszkolonych, wielokrotnie odznaczonych komandosów. Ich maskujące mundury dobrze się sprawdziły, przez ułamek sekundy mieli po swojej stronie zaskoczenie i zdecydowanie. Ale to była tylko ta jedna, niepełna sekunda. Wielki Mistrz nie miał problemu odeprzeć tak tego ataku, jak i wszystkich poprzednich, począwszy od szturmu Dzielnicy Południowej, kiedy fale ognia wdarły się do miasta.</p>
<p>Teraz mógł rozkoszować się szmerem deszczu, przerywanym tylko dalekim pohukiem burzy.</p>
<p>- Wielki Mistrzu, wypuść generała, wiesz, jak go potrzebujemy – Wielki Mistrz poczuł zimną stal na gardzieli. Nie mógł uwierzyć, że nic nie usłyszał, że znowu dał się podejść i znowu, choć dużo bardziej niż poprzednio, został zaskoczony. Zaskoczenie mogło dać dwie sekundy życia atakującemu, na tyle je wyceniał Mistrz. Ale nie więcej.</p>
<p>- Niezły z ciebie śmiałek, twoja śmierć będzie pięknym dodatkiem do mojego dzisiejszego dnia. Lepiej by było dla ciebie, gdybyś wybrał sobie inny sposób na umieranie.</p>
<p>- Nie martw się o moje umieranie. To ja chłodzę twoją szyję górską stalą.</p>
<p>- Wy górale nigdy nie znaliście umiaru – odparł Mistrz lekko unosząc dłoń. Nóż poszybował w powietrzu, po czym wbił się w sufit całym ostrzem.</p>
<p>Młody, ubrany na czarno mężczyzna leżał teraz na zakrwawionym dywanie, z nienawiścią wpatrując się w potężną sylwetkę Wielkiego Mistrza.</p>
<p>- Nie jesteś ani potężny, ani silny, ani nawet wysoki. Co ty sobie wyobrażałeś? Kim ty niby jesteś?</p>
<p>Jesień to istotnie pora samobójców.</p>
<br /><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/ojejku.wordpress.com/17/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/ojejku.wordpress.com/17/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/ojejku.wordpress.com/17/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/ojejku.wordpress.com/17/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/ojejku.wordpress.com/17/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/ojejku.wordpress.com/17/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/ojejku.wordpress.com/17/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/ojejku.wordpress.com/17/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/ojejku.wordpress.com/17/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/ojejku.wordpress.com/17/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/ojejku.wordpress.com/17/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/ojejku.wordpress.com/17/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/ojejku.wordpress.com/17/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/ojejku.wordpress.com/17/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/ojejku.wordpress.com/17/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/ojejku.wordpress.com/17/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ojejku.wordpress.com&amp;blog=812937&amp;post=17&amp;subd=ojejku&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ojejku.wordpress.com/2007/09/22/17/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/b44544090062285aa5722ee153e2ee9c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">ojejku</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>kurwa, ale mnie nie było</title>
		<link>http://ojejku.wordpress.com/2007/09/21/kurwa-ale-mnie-nie-bylo/</link>
		<comments>http://ojejku.wordpress.com/2007/09/21/kurwa-ale-mnie-nie-bylo/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 Sep 2007 10:42:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ojejku</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ojejku.wordpress.com/2007/09/21/kurwa-ale-mnie-nie-bylo/</guid>
		<description><![CDATA[Dopiero co pisałem jakieś głodne historie o wiośnie, a tu jesień już napierdala deszczem i nastolatki zapadają na melancholię i ogólny weltshmerz organizmu. Wpatrują się w krople deszczu rozbijające się o parapety okienne i głowią się nad przemijaniem i środkami na pryszcze. Przez ostatnie miesiące Twoja siostra była niezwykle himeryczna i to, że nie skończyła [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ojejku.wordpress.com&amp;blog=812937&amp;post=16&amp;subd=ojejku&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dopiero co pisałem jakieś głodne historie o wiośnie, a tu jesień już napierdala deszczem</strong> i nastolatki zapadają na melancholię i ogólny weltshmerz organizmu. Wpatrują się w krople deszczu rozbijające się o parapety okienne i głowią się nad przemijaniem i środkami na pryszcze. Przez ostatnie miesiące Twoja siostra była niezwykle himeryczna i to, że nie skończyła z widelcem w oku jest wyłącznie zasługą mojej niezłomnej cierpliwości.</p>
<p>W związku z powyższym, w najbliższych dniach (a może nawet godzinach) zamieszczę tutaj trochę świeżej literatury, dzięki czemu &#8211; a taką właśnie żywię nadzieję &#8211; świat będzie lepszy a dziewczęta chętniejsze.</p>
<br /><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/ojejku.wordpress.com/16/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/ojejku.wordpress.com/16/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/ojejku.wordpress.com/16/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/ojejku.wordpress.com/16/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/ojejku.wordpress.com/16/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/ojejku.wordpress.com/16/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/ojejku.wordpress.com/16/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/ojejku.wordpress.com/16/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/ojejku.wordpress.com/16/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/ojejku.wordpress.com/16/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/ojejku.wordpress.com/16/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/ojejku.wordpress.com/16/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/ojejku.wordpress.com/16/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/ojejku.wordpress.com/16/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/ojejku.wordpress.com/16/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/ojejku.wordpress.com/16/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ojejku.wordpress.com&amp;blog=812937&amp;post=16&amp;subd=ojejku&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ojejku.wordpress.com/2007/09/21/kurwa-ale-mnie-nie-bylo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/b44544090062285aa5722ee153e2ee9c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">ojejku</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Nadzieja</title>
		<link>http://ojejku.wordpress.com/2007/04/08/nadzieja/</link>
		<comments>http://ojejku.wordpress.com/2007/04/08/nadzieja/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Apr 2007 16:59:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ojejku</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ojejku.wordpress.com/2007/04/08/nadzieja/</guid>
		<description><![CDATA[Idzie wiosna. Mnóstwo gówna na trawnikach. Mam tu takie opowiadanie specjalnie dla Twojej siostry. Hemoroidy Jesteśmy ci pojebani. Nie mamy pojęcia dokąd nas to zaprowadzi. Pijemy, potem ćpamy, potem pijemy, potem palimy śmiercionośne papierosy. Potem wpierdalamy kiełki marchewki i zajadamy pierdolonym szpinakiem. Potem wlepiamy gały w telewizor i przedawkowujemy internet. Czatujemy z kurwami i sami [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ojejku.wordpress.com&amp;blog=812937&amp;post=15&amp;subd=ojejku&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Idzie wiosna. Mnóstwo gówna na trawnikach.</strong></p>
<p><img src="http://cache.umusic.com/images/local/200/B000055YA0.01._SCLZZZZZZZ_.jpg" align="bottom" height="200" width="200" /></p>
<p>Mam tu takie opowiadanie specjalnie dla Twojej siostry.</p>
<p><strong>Hemoroidy</strong></p>
<p>Jesteśmy ci pojebani. Nie mamy pojęcia dokąd nas to zaprowadzi. Pijemy, potem ćpamy, potem pijemy, potem palimy śmiercionośne papierosy. Potem wpierdalamy kiełki marchewki i zajadamy pierdolonym szpinakiem. Potem wlepiamy gały w telewizor i przedawkowujemy internet. Czatujemy z kurwami i sami jesteśmy kurwami. Całodobowe porno. Rano idziemy do roboty i zdychamy, i myślimy o 15.30, czy która tam u was jest. Przynajmniej ta laska z księgowości ma fajne nogi, a inna z audytu przyjemnie się uśmiecha. Zaprosiłbym je na kawę, gdybym tylko chciał. Ale nie chcę, wieczorem pójdę zalać pałę.</p>
<p>Teraz się pakuję do wyjścia i myślę o spalonych plackach ziemniaczanych z proszku z tytki, których trzy dni temu zrobiłem niezły zapas i zaraz odgrzeję je w mikrofalówce, posolę, bo wcześniej zapomniałem, podleję keczupem i musztardą, i wcisnę je sobie do gardła bez najmniejszej litości dla mojego żołądka. Mój żołądek mnie nienawidzi. Zupełnie jak spękana hemoroidami dupa.</p>
<p>- Krystek, muszę wyjść wcześniej – powiedziałem do szefa, z którym do tej pory nigdy nie byłem na ty, ale teraz chciałem się przyjrzeć jego ciotowatej minie.</p>
<p>- Aaa… proszę, proszę – wyrwałem go znad papierów, więc nie słuchał zbyt dokładnie. Nie zrobił miny.</p>
<p>- Będę jebał dupy całą noc – kontynuowałem. Stąpałem po cienkim lodzie.</p>
<p>- Tak, tak… w porządku…</p>
<p>- Idę do urzędu miasta i opowiem, że mnie dotykasz po fiucie, kiedy próbuję się odlać.</p>
<p>- Ehe.</p>
<p>Potem idę do domu, jest jesień, na chodniku sterta pożółkłych liści. Ani to ciepło, ani to zimno, ani to cokolwiek. Zapalam papierosa i idę dalej. Mógłbym podjechać tramwajem, ale się brzydzę społeczeństwa.</p>
<p>Wracam do domu, odgrzewam placki i łapię się na myśleniu, że coś jest nie w porządku.<br />
Nie taki kiedyś byłem. Nie było we mnie tego całego cynizmu, w moim sercu kwitła miłość do ludzi. Nawet napisałem kilka chujowych wierszy o niczym. Czułem się dobrze i byłem szczupły. Nie miałem do nikogo pretensji.</p>
<br /><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/ojejku.wordpress.com/15/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/ojejku.wordpress.com/15/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/ojejku.wordpress.com/15/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/ojejku.wordpress.com/15/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/ojejku.wordpress.com/15/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/ojejku.wordpress.com/15/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/ojejku.wordpress.com/15/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/ojejku.wordpress.com/15/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/ojejku.wordpress.com/15/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/ojejku.wordpress.com/15/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/ojejku.wordpress.com/15/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/ojejku.wordpress.com/15/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/ojejku.wordpress.com/15/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/ojejku.wordpress.com/15/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/ojejku.wordpress.com/15/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/ojejku.wordpress.com/15/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ojejku.wordpress.com&amp;blog=812937&amp;post=15&amp;subd=ojejku&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ojejku.wordpress.com/2007/04/08/nadzieja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/b44544090062285aa5722ee153e2ee9c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">ojejku</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://cache.umusic.com/images/local/200/B000055YA0.01._SCLZZZZZZZ_.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Halemba spłynęła krwią</title>
		<link>http://ojejku.wordpress.com/2007/04/04/14/</link>
		<comments>http://ojejku.wordpress.com/2007/04/04/14/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Apr 2007 15:49:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ojejku</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ojejku.wordpress.com/2007/04/04/14/</guid>
		<description><![CDATA[W telewizorze puste sejmowe czaszki nawijają o reformie podatkowej, która polegać ma na tym, że zamiast mnie ruchać w lewe, będą mnie ruchać w prawe ucho. Nawet Twoja siostra by się na to nie nabrała. A teraz literatura: Prawo wybaczania Każdy ma prawo wybaczyć, ale czasem też każdy powinien mieć prawo nie wybaczyć. - Suko, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ojejku.wordpress.com&amp;blog=812937&amp;post=14&amp;subd=ojejku&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W telewizorze puste sejmowe czaszki nawijają o reformie podatkowej, która polegać ma na tym, że zamiast mnie ruchać w lewe, będą mnie ruchać w prawe ucho. Nawet Twoja siostra by się na to nie nabrała.</strong></p>
<p><img src="http://www.geocities.com/bukpoetry/images/buk-girl1.gif" align="middle" height="600" width="451" /></p>
<p>A teraz literatura:</p>
<p><strong>Prawo wybaczania</strong></p>
<p>Każdy ma prawo wybaczyć, ale czasem też każdy powinien mieć prawo nie wybaczyć.<br />
- Suko, jesteś najgorszym koszmarem mojego zjebanego życia – poinformowałem ją ze złością.<br />
- Ty nie jesteś lepszy – odparła wciągając majtki przez głowę.</p>
<p><strong>Halemba spłynęła krwią</strong></p>
<p>Pomyślałem sobie, że życie ma swoje prawa.<br />
Mały Dawid kupił cztery bułki i jeden baton milky way, który odpakował zaraz po odejściu od kasy. Bułki zaniósł do domu, położył na stole i poszedł do swojego pokoju. Włączył komputer i cały dzień szukał pornografii w internecie.</p>
<p><strong>Laura J. Pires</strong></p>
<p>Bob uniósł czerwoną cegłówkę i zamierzył się na swoją przyjaciółkę, Laurę J. Pires, która leżąc teraz na ulicy, w kałuży krwi i świetle latarni, myślała o tych wszystkich piosenkach pop, których nie znosiła i miała ich serdecznie dość.<br />
Po co ktoś pisze te wszystkie bzdury?<br />
Czy oni naprawdę myślą, że jesteśmy tacy głupi?<br />
A może rzeczywiście jesteśmy?</p>
<br /><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/ojejku.wordpress.com/14/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/ojejku.wordpress.com/14/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/ojejku.wordpress.com/14/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/ojejku.wordpress.com/14/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/ojejku.wordpress.com/14/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/ojejku.wordpress.com/14/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/ojejku.wordpress.com/14/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/ojejku.wordpress.com/14/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/ojejku.wordpress.com/14/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/ojejku.wordpress.com/14/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/ojejku.wordpress.com/14/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/ojejku.wordpress.com/14/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/ojejku.wordpress.com/14/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/ojejku.wordpress.com/14/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/ojejku.wordpress.com/14/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/ojejku.wordpress.com/14/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=ojejku.wordpress.com&amp;blog=812937&amp;post=14&amp;subd=ojejku&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ojejku.wordpress.com/2007/04/04/14/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/b44544090062285aa5722ee153e2ee9c?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">ojejku</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.geocities.com/bukpoetry/images/buk-girl1.gif" medium="image" />
	</item>
	</channel>
</rss>
