Katolicy

Luty 17, 2010

Dziś opowiadanie o katolikach. Dan Brown byłby ze mnie dumny, gdyby umiał po polsku.


Katolicy

Katolicy wierzą w potworki, gadające muchomory i pająki tworzące sieci okalające świat i dążące do jego zagłady. Może uogólniam, może generalizuję, może coś źle zrozumiałem. Słyszałem, że porywają noworodki, kładą na stole, wycinają woreczki żółciowe i składają w ofierze wielkiem żółwiowi. Nie rozumiem, po co to robią.

Rozmawiałem z jednym katolikiem, kreacjonistą.

- Świat wypadł z ucha wielkiego żółwia – powiedział (możliwe, że powiedział coś innego, ale i tak nurzał się w absurdzie).

- Ale żółwie nie mają uszu – odparłem (trochę blefowałem, bo nie znam się na biologii).

- Wielki żółw ma.

- Ale żółwie nie mają zdolności twórczych.

- Wielki żółw ma.

- Żółwie są głupie i powolne.

- Wielki żółw jest erudytą i biega w maratonach.

Dotarło więc do mnie, że zbyt prosty jestem, by zrozumieć transcendencję, a do tego nie lubię tych wszystkich zwierząt; żółwi, owiec i baranków.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.