Nadzieja

kwiecień 8, 2007

Idzie wiosna. Mnóstwo gówna na trawnikach.

Mam tu takie opowiadanie specjalnie dla Twojej siostry.

Hemoroidy

Jesteśmy ci pojebani. Nie mamy pojęcia dokąd nas to zaprowadzi. Pijemy, potem ćpamy, potem pijemy, potem palimy śmiercionośne papierosy. Potem wpierdalamy kiełki marchewki i zajadamy pierdolonym szpinakiem. Potem wlepiamy gały w telewizor i przedawkowujemy internet. Czatujemy z kurwami i sami jesteśmy kurwami. Całodobowe porno. Rano idziemy do roboty i zdychamy, i myślimy o 15.30, czy która tam u was jest. Przynajmniej ta laska z księgowości ma fajne nogi, a inna z audytu przyjemnie się uśmiecha. Zaprosiłbym je na kawę, gdybym tylko chciał. Ale nie chcę, wieczorem pójdę zalać pałę.

Teraz się pakuję do wyjścia i myślę o spalonych plackach ziemniaczanych z proszku z tytki, których trzy dni temu zrobiłem niezły zapas i zaraz odgrzeję je w mikrofalówce, posolę, bo wcześniej zapomniałem, podleję keczupem i musztardą, i wcisnę je sobie do gardła bez najmniejszej litości dla mojego żołądka. Mój żołądek mnie nienawidzi. Zupełnie jak spękana hemoroidami dupa.

- Krystek, muszę wyjść wcześniej – powiedziałem do szefa, z którym do tej pory nigdy nie byłem na ty, ale teraz chciałem się przyjrzeć jego ciotowatej minie.

- Aaa… proszę, proszę – wyrwałem go znad papierów, więc nie słuchał zbyt dokładnie. Nie zrobił miny.

- Będę jebał dupy całą noc – kontynuowałem. Stąpałem po cienkim lodzie.

- Tak, tak… w porządku…

- Idę do urzędu miasta i opowiem, że mnie dotykasz po fiucie, kiedy próbuję się odlać.

- Ehe.

Potem idę do domu, jest jesień, na chodniku sterta pożółkłych liści. Ani to ciepło, ani to zimno, ani to cokolwiek. Zapalam papierosa i idę dalej. Mógłbym podjechać tramwajem, ale się brzydzę społeczeństwa.

Wracam do domu, odgrzewam placki i łapię się na myśleniu, że coś jest nie w porządku.
Nie taki kiedyś byłem. Nie było we mnie tego całego cynizmu, w moim sercu kwitła miłość do ludzi. Nawet napisałem kilka chujowych wierszy o niczym. Czułem się dobrze i byłem szczupły. Nie miałem do nikogo pretensji.

Odpowiedzi: 2 do “Nadzieja”

  1. Małgo Powiedział/a:

    Szymek, coś się tak rozleniwił!? :)

  2. cypis Powiedział/a:

    najfajniejszy blok jaki skroiłam i dodalam do sałaty!


Dodaj komentarz