Sorki, że mnie nie było taki kawał czasu, ale Twoja siostra ma swoje, wcale niebanalne, wymagania. A te Camele to są trochę himeryczne. Raz są, raz ich nie ma. Już odtrąbili triumfalny powrót, a tu znowu kioskarki się tłumaczą, że przestali dowozić. Sprawie trzeba będzie się przyjrzeć. Twojej siostrze też wypadałoby zwrócić uwagę na to i owo.
A teraz literatura.
Malarze
Na uszach miałem walkmana i udawałem, że nic nie wiem, co się wokoło mnie dzieje, bo nie wiedziałbym, co powiedzieć, gdybym nie udawał. Byliśmy już gdzieś w okolicach Trzebini, pociąg był klasycznie spóźniony, przedział wypełniał smród rozpuszczalnika. Na przeciwko mnie siedział koleś z notesem i ołówkiem w dłoni, zerkał na mnie od czasu do czasu i bazgrolił. Nie prosiłem go wcale o portret, to była jego chora inicjatywa, żeby chwycić za ołówek i kreślić figury mojej niepowtarzalnej twarzy. Moja twarz była ideałem, którego nie można uchwycić, ani tym bardziej zamknąć w formie notesowego obrazka.
Jeśli ten koleś tego nie widział, nie był żadnym artystą.
Jeśli ja to wiedziałem, znaczy się, byłem samoświadomy.
A jednak nie wytrzymałem. Podniosłem się z wytartego siedzenia, żeby mieć lepszy ogląd na sytuację.
- Co tam, pan, malujesz? – zapytałem kolesia. Podniósł przykryte burzą ciemnych loków czoło i spojrzał na mnie zdziwiony.
- No, szkicuję sobie.
- Ale co?
- No…
Wyrwałem mu zeszyt i spojrzałem.
- Co to ma być?! To mam być ja?! Tak wyglądam?!
- To tylko szkic postury, taka moja interpretacja…
- Czy ja chciałem, żebyś mnie, capie, interpretował?!
- Nie…
No właśnie.
Serce i szpada
Jestem romantykiem i do wszystkiego podchodzę z sercem. Czytam gazetę, piję kawę, palę szluga, dym kopci mi się przez pory skóry. Zawsze z sercem. Wpatruję się w nagi biust kobiety reklamującej numer telefonu, pod którym, jeśli zadzwonisz, uzyskasz szczegółowe informacje dotyczące jej wyimaginowanego życia erotycznego. A może nawet błogie obietnice: „chwycę twojego rumaka i obciągnę ci słodko”, „weźmiesz mnie ostro od tyłu”, „damy czadu”. Mam sporo serca, tu i ówdzie.
Chcę wódki
Chcę wódki, wina i efedryny. A potem świat się będzie kręcił, a ja będę pisał poezję, prozę i scenariusze dramatycznych w wymowie filmów pornograficznych.
Możliwość
Jeśli masz dwie opcje: zabić i nie zabić, zawsze wybieraj zabić.